Droga do świętości płk. Łukasza Cieplińskiego

„Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że Idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka  zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać. Żegnaj mój ukochany. Całuję i do serca tulę. Błogosławię i Królowej Polski oddaję. Ojciec”

W 2013 r. w homilii podczas uroczystości odsłonięcia w Rzeszowie pomnika płk. Łukasza Cieplińskiego, śp. ks. Józef Sondej po raz pierwszy publicznie poruszył temat wszczęcia procesu beatyfikacyjnego osoby płk. Cieplińskiego. Ks. Sondej nawiązał wówczas do świadectwa świętości i życia, jakimi są grypsy, które „Pług” pisał do żony i małego synka, Andrzejka, podkreślając, iż stanowią one nie tylko dziedzictwo duchowe, ale dowodzą wielkiej czci jaką płk. Ciepliński otaczał Matkę Najświętszą, jak bardzo kochał Pana Boga i jak wierzył w Opatrzność Bożą. Wielki orędownik beatyfikacji płk. Cieplińskiego – ks. Józef Roman Maj, swej książce – „Polska zwycięży. Rzecz o Łukaszu Cieplińskim”, wyraził przekonanie, iż grypsy „Pługa” są niezbitym dowodem osiągniętego przezeń heroizmu duchowego. Nie żalił się w nich na swój tragiczny los, nie pisał o przebytych torturach, nikogo o nic nie oskarżał. Przebija z nich potężną mocą to, czym żył: miłość Boga, miłość ojczyzny i miłość do najbliższych. Kilka razy w grypsach dał wyraźnie świadectwo, że krzyż swój łączy z krzyżem Chrystusa i składa go Bogu z ufnością.

Płk. Ciepliński tuż przed śmiercią, oczekując w celi śmierci na mokotowskim więzieniu przekazał grypsy swojemu ostatniemu adiutantowi- Ludwikowi Kubikowi, który odsiadując wówczas karę dożywocia, miał marne perspektywy na wyjście na wolność. Przez pewien czas myślał nawet, że zabiją i jego. Był przygotowany na najgorsze. Tymczasem na mocy amnestii w 1956 r. jego karę zamieniono i zmniejszono. Tym samym Ludwik Kubik przez siedem lat z narażeniem życia przechowywał grypsy. Ocalenie grypsów samo w sobie jest okolicznością niezwykłą. 38 grypsów zapisanych na cieniutkich bibułkach papierosowych było zaszytych w brzegach chusteczek do nosa lub ukrytych w nogawkach spodni. Jeden tylko był zapisany na pudełku od zapałek. Po wyjściu z więzienia Ludwik Kubik przekazał grypsy do Londynu po opiekę gen. Mieczysława Wałęgi, jednego z najbliższych współpracowników Cieplińskiego z okresu konspiracji wojennej i powojennej. W Wielkiej Brytanii pozostały tam, aż do 2005 r. Po powrocie do Polski, zostały przekazane redakcji „Zeszytów Historycznych WiN-u”, a następnie wydane.

Co warte podkreślenia, krótko po upadku komunizmu w Polsce, zanim jeszcze grypsy stały się powszechnie znanym świadectwem świętości płk. Cieplińskiego, rozpoczęto starania zmierzające do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego jego osoby. Inicjatywę tę podjęli byli żołnierze Armii Krajowej. 3 marca 1991 r. w kościele pw. Św. Józefa na Staromieściu w Rzeszowie, w czasie uroczystości 40-lecia męczeńskiej śmierci „Pługa” i odsłonięcia tablicy poświęconej jego pamięci i czci, członkowie Zarządu Okręgu w Rzeszowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, odczytali prośbę, kierowaną do śp. X biskupa dr Ignacego Tokarczuka Ordynariusza Diecezji Przemyskiej, w sprawie wszczęcia procesu informacyjnego dotyczącego osoby płk. Łukasza Cieplińskiego, jako czynności wstępnej a zarazem podstawowej do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego. Miejsce mszy świętej nie było przypadkowe, bowiem to w kościele pw. Św. Józefa na Staromieściu w Rzeszowie, w czasie wojny mieściła się siedziba Inspektoratu ZWZ-AK Rzeszów, której komendantem był płk. Łukasz Ciepliński.

Niedługo po tej uroczystości, z inspiracji śp. biskupa  Ignacego Tokarczuka Ordynariusza Diecezji Przemyskiej, członkowie Zarządu Okręgu w Rzeszowie ŚZŻAK rozpoczęli działania zmierzające do powołania Komitetu Zbierania Materiałów o życiu i działalności „Pługa” świadczącej jego świętości i męczeństwie. W tym celu wystosowano zaproszenia do osób związanych z osobą płk. Łukasza Cieplińskiego, a w tym m.in. profesora dr hab. Jana Łopuskiego, a także do jego ostatniego adiutanta, kpt. Ludwika Kubika, na wejście w skład w/w Komisji. Założyciele Komitetu, nie tylko zwrócili się o udzielenie informacji świadczących o wysokim morale chrześcijańskiego życia pełnego poświęcenia dla współtowarzyszy niedoli w więzieniu i o męczeństwie jakie przeżył w czasie śledztwa w imię Boga i najszczytniejszych ideałów patriotycznych, ale wystosowali także prośbę o umieszczenie w Tygodniku Powszechnym apelu do osób znających osobę płk. Cieplińskiego o zgłaszanie danych dotyczących jego życia, świadczących o jego świętości i męczeństwie. Z redakcją Tygodnika Powszechnego związany był wówczas kpt. Ludwik Kubik ps. Lucjan. Na przestrzeni lat do kurii przemyskiej, a później rzeszowskiej zostało zgłoszonych wiele świadectw świętości płk. Cieplińskiego.

„Andrzejku! Wymodlony, wymarzony i kochany mój synku. Piszę do Ciebie po raz pierwszy i ostatni. W tych dniach, bowiem mam być zamordowany. Chciałem być Tobie ojcem i przyjacielem. Bawić się z Tobą i służyć radą i doświadczeniem w kształtowaniu twego umysłu i charakteru. (…) Celami Twego życia to: a) służba dobru, prawdzie i sprawiedliwości oraz walka ze złem. b) dążenie do rozwiązywania bieżących problemów – na zasadzie Chrystusowej (…) c) służba ojczyźnie i narodowi polskiemu (…). Pamiętaj, że o wartości człowieka stanowi w pierwszym rzędzie jego charakter. Musisz go szkolić drogą różnych wyrzeczeń. Silna wola, pracowitość, odwaga, inicjatywa, prawdomówność, godność osobista, narodowa i ludzka – oto elementy, na które zwrócić musisz szczególną uwagę. Bez silnego charakteru nie osiągniesz żadnego celu. W połowie celu połamią Cię przeciwności. Nie wolno Tobie marnować czasu na głupstwa…”, a także Andrzejku! Pociecho moja jedyna. Ofiarując Ciebie opiece matki Bożej, proszę Ją, aby z ducha Twego wyrosło w czyn moje serce zdławione rękami wrogówAżeby moje marzenia zapadły do Twego serca jak iskry płomienne. Ażebyś był mężny słowem i dane wobec Boga, Ojczyzny i własnego ducha przedkładał nad życie. Abyś był szlachetny i miał zawsze czyste serce. Aby uśmiech nie schodził z Twoich ust nawet w momencie, gdyby szatańskie ręce życie Tobie-jak mnie- odebrać chciały. Abyś utulił w bólu i otarł łzy Matce i był dla niej prawdziwą radością”.

 „Andrzejku! Pamiętaj, że istnieją tylko trzy świętości: Bóg, Ojczyzna i Matka. Bądź dobry dla Matki. Zostań lekarzem, inżynierem, naukowcem lub ekonomistą, co wolisz. Nie zapomnij o ojcu i jego idei. Bądź Polakiem, to znaczy całe zdolności zużyj dla dobra Polski i wszystkich Polaków (…) Bądź Katolikiem, to znaczy pragnij poznać Wolę Bożą, przyjmij ją za swoją i realizuj w życiu. Katolik to nie niedołęga, ale zdolny, przedsiębiorczy, służący dobru i walczący ze złem. Przez wykształcenie umysłu i charakteru osiągnąć musisz odpowiednie stanowisko społeczne -by  cele te móc realizować. Łukasz”.

 „Kochana Wisiu! Jeszcze żyję, chociaż są to prawdopodobnie już ostatnie dla mnie dni. Siedzę z oficerem gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. A tak bardzo chciałbym otrzymać chociaż parę słów Twoją ręką napisanych (…) Ten ból składam u stóp Boga i Polski (…). Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi tak dobrą żonę i wielkie szczęście rodzinne. (…) Wydaje mi się czasem, że giną moje siły, nie mogę już patrzeć na to, co się dzieje, słuchać jęku mordowanych, na to królestwo szatana. Żal mi także i Was. W ostatniej chwili mojego życia będę z Wami. Będę Bogu dziękował i za to, że Ciebie, Wisiu, dał Andrzejkowi”.

 „Widzisz Wisienko, zrobili ze mnie bandytę i nie pozwalają mi tego wyjaśnić. To wszystko kłamstwo. Żalę się przed Bogiem, Tobą i Andrzejkiem. Żyję tylko dlatego, aby Ciebie raz jeszcze zobaczyć. Bogu dziękuję, że dał mi tak dobrą żonę. Wierzę, że Andrzejka wychowasz na dobrego Polaka i katolika. Bądź mężna! To dla Boga i Polski. (…) Mnie żal tylko Was. Przebacz, ja nie mogłem inaczej żyć”.

Bibliografia: 

Wieliczka-Szarkowa J., „Żołnierze Wyklęci. Niezłomni bohaterowie”, Wydawnictwo AA s.c, Kraków 2013

Jakimek-Zapart E., Proces IV Zarządu Głównego WiN, Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej 1-2 (84-85) styczeń-luty 2008; 

Jakimek-Zapart E., Nie mogłem inaczej żyć… Grypsy Łukasza Cieplińskiego z celi śmierci, Kraków 2008.

Write a comment

Dodaj komentarz